Zapraszam wszystkich! Będzie mnie można spotkać na stoisku Polskiego Stowarzyszenia Komiksowego – będziemy mieli komiksy 🥳 przypinki 🥳 printy 🥳 oraz gadżety 🥳! Dodatkowo: 🐙 Spotkanie Autorskie! 28 maja Scena Komiksowa Namiot C! 18:00-18:30 %Okultyzm , Grymuary w polewie dziwnego humoru – komiks „Dwa Gwoździe” Ottoich 🐒 Autografy Sobota 28 maja – godzina 17:00 Link do pełnego programu:
Stało się. Koniec Świata nadchodzi! I to nie jakieś pitu-pitu jak ten, który miał nastąpić w 1999 roku, czy to pośmiewisko z 2012! Legitna apokalipsa jest tuż za rogiem! Pakujcie zapasową parę majtek i już, lećcie do najbliższego punktu magicznego, nie ma na co czekać. Widzimy się w innej rzeczywistości! Ku chwale Komety!
Antologia Apokaliptycznych Komiksów.
Antologia zawiera też mój krótki komiks pod tytułem “Nadęcie”.
Toruń zawsze warto odwiedzić, a tym bardziej gdy odbywa się tam Giełda komiksowa – ZAPRASZAM Będę miał małe stoisko a na nim: Otwarta Turma, Dwa Gwoździe – oba tomy, przypinki, printy – mnóstwo atrakcji.
[RECENZJA×EFEKT KAROLA] Dwa Gwoździe – czyli przez brzydotę do… duszy (?) – czy jakoś takKtoś mniej uważny, czy patrzący wężej, o komiksach (dwa tomiki) artysty ukrywającego się pod pseudonimem Ottoich mógłby napisać: „dziwaczne, szpetne i zamotane”. Ja zawsze rozkminiam do końca, spoglądam krytycznym okiem i doceniam osobliwości dzieła – dlatego rzeknę Wam o komiksach „Dwa Gwoździe”, że widzę okładki płyt death metalowych kapel, wyczuwam siarkę (piekielne odniesienia), rozpoznaję pulpowość i doceniam solidną ilość szaleństwa.
Jest i sporo treści satyrycznych, ujmuje mnie oryginalność i bezpośredniość przekazu… no i jestem pod wrażeniem jak wiele elementów autor wrzucił tu do „kotła” – ja uwielbiam wszelkiego rodzaju historyjki „new weird”, bo pięknie opierają się na motywach mitologicznych. W „Dwóch Gwoździach” znalazłem unikalność i osobliwości. I git! Znaczy – snadnie.
To polski komiks, a my zawsze wspieramy dobre rodzime projekty popkulturowe – wszak działamy w ramach programu #Karol_chce_polskich_komiksów i #efekt_Karola. To DOBRY komiks, bo zdobył moją uwagę, a czytam dużo i uważnie wybieram lektury. To DOBRY komiks, bo graficznie jest (pozornie) surowo – trochę widać tu wczesnego Lemire, bardzo dużo znajdziemy turpizmu i błyszczy ten death metalowy wajb. Nie podchodzą mi barwy – tutaj znać wyraźnie wspomnianą „surowość”, a może jest to jeszcze jeden dowód na autentyczność? Hmmm? Ottoich osadził swoje historie – bo obydwa tomy to zbiory krótszych form – gdzieś w jeszcze feudalnej Polsce (jakoś na początku XX wieku). Questy wypełnia dwóch kompanów – pogański rogaty bóg Bagnik (zwany także Leszym) oraz inuicki (a jakże) demon – Torngarsuk. I jeśli macie obawy, czy taki miks kulturowy ma w ogóle sens, kiwam głową „góra – dół”. Wszystko pasuje – a jedną z inspiracji musiał być „Hellboy” – bo ten eklektyzm jest wyczuwalny.
Już pierwszy fragment fabuły pokazuje nam rodzaj humoru – mowa o kuśce pewnego plebana, czarownicy i…. złośliwości istot piekielnych. Czaicie klimat? A dalej jest jeszcze dziwniej, ale świat przedstawiony okazuje się zaskakująco spójny.
Brawo za elementy stylizacji językowej (archaizmy dają radę), fajnie że pojawiają się przypisy – Ottoich przetyka fabułę cytatami z różnych dzieł. W ogóle dużo mógłbym napisać na temat tych dwóch w sumie wątłych dzieł – co świadczy o tym, że mi się zwyczajnie spodobały te brzydactwa. Dobra – polecam, choć pewnie warstwa wizualna może niektórych odrzucić. Ale – nie każdy komiks jest dla każdego, a „Dwa Gwoździe” zdecydowanie są dziełem bezkompromisowo stylowym. A Marek Turek powiedziałby pewnie, że sztuka taka właśnie ma być (pozdrowienia!). Ja proponuję dać szansę – tym bardziej, że to produkcja niezależna.