Hej Kawerna! Dziękuję !
„Najciekawsze jest to, że pod całą tą dziwnością siedzi bardzo prosty lęk: przed utratą siebie. Nie przed śmiercią nawet, tylko przed powolnym odchodzeniem własnych wspomnień, reakcji, relacji, części osobowości. Technologia może to zatrzymać, może coś przywrócić, może też otworzyć drzwi, których nikt nie powinien był dotykać. Na razie Ottoich ich nie zamyka. I dobrze, bo Łaźnia na tym etapie bardziej niż odpowiedzi potrzebuje niepokoju. Tego ma pod dostatkiem.”
Mnie by zachęciło!
